[POWROT]


BLAD!
Prowadzenie porzadnego zycia nie czyni nikogo chrzescijaninem.
Jak wiec mozesz twierdzic, ze prowadzenie porzadnego zycia czyni Cie chrzescijaninem?

Mowisz: "nikogo nie skrzywdzilem, zyje z ludzmi w zgodzie, pomagam im czasem" lecz co z tego wynika? Czy to jest w ogole jakies kryterium, dla ktorego mozesz nazywac siebie chrzescijaninem? Czyste, moralne zycie nie przemienia nas w cudowny sposob w chrzescijan. Dlaczego? Prostym dowodem na to jest nastepujacy fakt: wielu ateistow prowadzi bardzo uczciwe zycie, bedace doprawdy wzorem etyki, a przeciez nie sa chrzescijanami.

Pomysl: skoro mozna zyc pod wzgledem moralnym calkowicie nienagannie i byc jednoczesnie ateista, to czy nie oznacza to, ze prowadzenie porzadnego zycia nie czyni czlowieka chrzescijaninem?


Slawomir Czyz, czyz@rubikon.net.pl [Powrót na: Jezus cię kocha]