[POWROT]


I masz racje,
poniewaz zaden z tam wymienionych faktow nie moze nigdy nikogo uczynic chrzescijanem.

"Co zatem czyni nas chrzescijanami, skoro nie czyni tego wiara w Boga, ani chodzenie do kosciola, ani modlitwa, ani moralne zycie, ani czytanie Biblii ani mowienie o Chrystusie?" - mozesz teraz zapytac -"Skoro nic z tych faktow nie czyni czlowieka chrzescijaninem, na jakiej zatem podstawie ktos moze stac sie chrzescijaninem? Kto jest w ogole chrzescijaninem a kto nim nie jest?"

Chcac udzielic odpowiedzi, mysle, ze jedynym zrodlem, do ktorego mozemy sie odwolac, to nie wywody pana X lub przekonania sasiada Y, czy tez moje jakies insynuacje, lecz Slowo Boze, ktore zapisane jest w Biblii - natchnionym przez Boga Pismie Swietym. Okreslenia "chrzescijanie" uzyto po raz pierwszy w Antiochii na oznaczenie uczniow Pana Jezusa, co juz sygnalizuje, kim sa chrzescijanie: sa mianowicie uczniami Pana Jezusa; sluchaja Jego Slowa i wykonuja je.

Generlanie rzecz ujmujac chrzescijaninem jest ktos, kto - po pierwsze - odkryl, ze obok praw fizycznych, ktore rzadza swiatem materialnym, istnieja takze prawa duchowe, ktore reguluja nasz stosunek (relacje) do Boga. O tych prawach nauczal Pan Jezus i Jego najblizsi uczniowie: apostolowie. O tym wszystkim mozemy przeczytac wlasnie w Biblii.

Chrzescijanin to - po drugie - ktos, kto zastosowal te prawa w stosunku do samego siebie. To wlasnie (i tylko to) czyni go chrzescijaninem. Jesli nie odkryles jeszcze tresci czterech praw duchowego zycia i nie zastosowales ich we wlasnym zyciu, to - wedlug Slowa Bozego - po prostu nie jestes chrzescijaninem.

A oto te prawa.


Slawomir Czyz, czyz@rubikon.net.pl [Powrót na: Jezus cię kocha]